Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 18-09-2019 21:06

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 122 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 59 Następna
Autor Wiadomość
Post: 07-01-2005 00:01 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-09-2004 17:52
Posty: 870
Lokalizacja: Gliwice
W jednym z postów dyskutowałem z Markiem na temat miejsc gdzie mozna dobrze zjeść na terenie lub w miastach na obrzeżach BN. Oczywiście nie mam na myśli restauracji hotelowych.

1. Wracając z BN na Śląsk z reguły konsumuję przed trasą na stacji Grossar w Gorlicach (przy drodze na Sącz, 200 metrów za zjazdem na Konieczną)- restauracyjka przy stacji, ceny umiarkowane (za 10 zł można zjeść dobry obiad), duży wybór)

2. Wysowa - Łemkowska chata - gospoda z jedzeniem łemkowskim...wybór ciekawy, ceny...powiedzmy, że wyższe niż na Grossarze....ale jedzenie dobre. Niestety gospoda dla cierpliwych i nie głodnych. Strasznie wolna obsługa. Ale jak juz dostaniemy jedzenie....to pełna rekompensata.

3. Radocyna - Schronisko Nadleśnictwa - polecam Żur z kiełbasą....pyszny.

Bartek


Na górę
Post: 07-01-2005 12:30 
Ja przestałem jadać w jednym z wymienionych przez kol. Wadasa lokali. :?
Zgadnijcie w którym :wink: - nie piszę nazwy żeby nie robić reklamy amatorom "egzotycznych" dań :wink:

Przedstawienie jak do tego doszło wymaga rozwinięcia. Otóż słynie on z placków po węgiersku (z gulaszem, przybraniem z warzyw itp.). Placki te są zresztą w dwu wersjach : "mały" i "duży", muszę przyznać że małym można spokojnie zaspokoić średni głód średnich rozmiarów człowieka. Owóż, jednego pięknego wieczora (a był to piątek) wybrałem się w towarzystwie żony do tego lokalu i zamówiłem sobie placek po węgiersku (duży) zaś żona co innego (jakieś coś z drobiu - na czym wygrała jak się później okazało). Po kilku minutach oczekiwania żona dostała zamówione danie i spokojnie zaczęła konsumować, ja zaś proporcjonalnie do wzrostu poziomu soków trawiennych byłem coraz bardziej zniecierpliwiony przedłużającym się czasem oczekiwania. W czasie kiedy żona już prawie kończyła danie, ja dostałem wreszcie swoje zamówienie (które niestety zostało zapłacone wcześniej). Jakież było moje zdziwienie gdy po kilku kęsach placka (tych z brzegu - bez gulaszu) stwierdziłem że "mięsem" tego gulaszu są kawałki ryby (niektóre ze śladami panierki !). Nie chcę opisywać dalszego ciągu wydarzeń bo i tak ze względu na niecenzuralne słownictwo została by wycięta przez kol. Wadasa, ale jako podsumowanie dodam że od tego czasu nie jadam tam niczego.

Bezpośrednio po tym kiedy to sie stało byłem bardzo rozsierdzony, ale teraz wracając do tego zajścia zwracam też uwagę na inny jego aspekt. Może panie kucharki chciały mnie uchronić przed ogniem piekielnym na który niewątpliwie zostałbym skazany pożerając w piątek mięso :?: A może chcąc uczynić zadość zachciance klienta, a mnie mając już wystarczającej ilości kawałków mięsa w gulaszu domieszały do niego rybę dla poprawienia objętości (nie powiem że smaku bo smak był "egzotyczny") :?:

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Na górę
   
Post: 07-01-2005 14:30 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-09-2004 17:52
Posty: 870
Lokalizacja: Gliwice
Czyli chyba Gorlice stały się pustynią gastronomiczną....chyba, że o czymś nie wiem.


Na górę
 Tytuł: nie desperuj !
Post: 07-01-2005 15:49 
A pizzeria oferująca oprócz dobrej pizzy zarówno w wydaniu polskim (buła) jak i włoskim (cienkie chrupiące ciasto) podstawowy zestaw dań barowych w tym pierogi może być :?: W menu m.in. pizza z kawałkami ryby :wink: ale jednak opisana jako pizza z rybą (tuńczykiem).


Na górę
   
Post: 07-01-2005 19:31 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16-09-2004 17:52
Posty: 870
Lokalizacja: Gliwice
uruloki pisze:
A pizzeria może być


Oczywiście...podaj tylko gdzie to jest. Choć czasami, po spędzeniu 5-6 dni w górach na puszkach, kisielach i zupkach chińskich marzą się ziemniaczki, kotlecik i mizeria....

A może ktoś coś dołoży z okolic Dukli, Rymanowa, Iwonicza?


Na górę
 Tytuł:
Post: 07-01-2005 20:18 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1962
Lokalizacja: Rabka
Jako zawziętego wroga mkdonaldyzacji, użekły mnie hamburgery w Wysowej(mała budka, po prawej stronie drogi, koło parkingu)zdecydowanie muj Beskidzki nr. 1!
Gorlice - przynajmniej okolice dworca - to faktycznie pustynia z paroma fatamorganami...
Jasło j.w.
w Radocynie ogólnie cdobrze dają jeść.
no i Konieczna, przy granicy, jdzenie takie sobie, ale ta Pani...
A w drodze powrotnej przeważnie przesiadam sie w Sączu - tam jest taki bar na preciwko PKSu - tanio i smacznie.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
 Tytuł:
Post: 07-01-2005 20:24 
Cytuj:
A pizzeria może być


Cytuj:
Oczywiście...podaj tylko gdzie to jest.


Jeśli Was interesuje pizza, to w miarę dobra jest w centrum Dukli, oczywiście zależy kto jaka pizzę lubi. Jest to w tym budynku, w którym mieści się Dom Wycieczkowy PTTK. Jak się wejdzie w bramę, to po lewej jest kawiarnia z bardzo ciekawą ladą w kształcie łodzi, natomiast na prawo jest pizzeria. Oczywiście w kawiarence można też zjeść coś innego.
Życzę smacznego
Darek


Na górę
   
Post: 07-01-2005 21:27 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 266
Lokalizacja: Sanok
Bartek Wadas pisze:
A może ktoś coś dołoży z okolic Dukli, Rymanowa, Iwonicza?


Iwonicz Zdrój - 1.bar na górce, (koło sanatorium KRUS-u) - zwykły blaszak, fajnie jest latem, bo można posiedzieć na zewnątrz i podziwiać miłe widoki; ryba smażona nawet dobra, a jadłem tam pstraga i morszczuka, poza tym pomidorową i rosół, byłem wielokrotnie i niestety za każdym razem inne wrażenia kulinarne, czasami super, czasami kiepsko.
2. Galicja - restauracja przy deptaku (w Domu Zdrojowym) - powstała jakieś 4-5 lat temu, elegancko, dosyć drogo, dla mnie bez klimatu, ze 2 lata temu jadłem jakąś wazę nawet smacznych pierogów
3. W Iwoniczu są też 2 - 3 pizzerie, najlepsza położona jest blisko Glorietty (dawna restauracja, obecnie chyba dyskoteka),
4. Klimat - kawiarnia z dobrą szarlotką ale bez klimatu,
5. Dwa Klimaty (pizzeria w Iwoniczu wsi przy drodze do Rymanowa) jadłem tylko raz pizzę, była kiepska, ostatnio ponoć się poprawiła,


Rymanów Zdrój - pizzeria koło dworca PKS - Picolo czy cos w tym stylu,
Zielony Domek (tam gdzie było kino, blisko pijalni) - jadłem ciastka i lody;
Słynna Zdrojowa upadła, chyba dalej nic nie powstało w jej miejsce.

Dukla - Petetek i pizzeria o której pisał Darek,
Zdrojowa - typowa spelunka

Tylawa - Bartnik - ostatni raz byłem kilka lat temu wiec nie oceniam.

Pielgrzymka - Kuźnia - jedyny raz byłem tam w 2003r, żurek i pierogi - przeciętne,
Jadącym w Beskid polecam Karczmy w Sanoku (Rynek i Skansen) z zalewajką, leweszem, kartaczami.... oraz Budę w Krośnie z szarlotką na ciepło.
Zapomniałem o najważniejszym punkcie gastronomicznym - Jadłodajnia w Nowym Żmigrodzie - szczerze polecam, tanio i bardzo smacznie np. pierogi z mąki razowej

to chyba tyle...pędzę na kolacje....


Na górę
 Tytuł:
Post: 07-01-2005 22:54 
Offline

Rejestracja: 28-12-2004 12:42
Posty: 206
Lokalizacja: Jasło
HM napisał: "Gorlice - przynajmniej okolice dworca - to faktycznie pustynia z paroma fatamorganami...
Jasło j.w."

Ja tak co do tego Jasła - zapewniam, że Jasło to nie "pustynia z paroma fatamorganami" !! :evil: poprostu trzeba wiedzieć gdzie należy sie stołować - jakie jedzenie, cena i obsługa (wiadomo jak sie spozywa w milej atmosferze to tak lepiej "człekowi" jest ;););) )

Pizzeria Picolo w Rymanowie - jak byłem ostatnio to nawet dobra pizza (ale straszny tłok był bo jakas wycieczka była wiec wspominam to tak pół na pół dobrze :):) hehehe)

Tylawa - Bartnik - no byłem tez dobrych pare lat temu ale utkwiły mi w pamięci pierogi na któe miałem ochotę - byly nawet niezle - ale jak jest teraz to nie moge ocenić ... ale pamietam, ze w zajezdzie był (jest?) stół bilardowy :D

W Wysowej - bodajże "Biały dworek" - ale juz nie pamietam co tam jadłem i również w Wysowej - "Zacisze" taka nazwa jadłodajni (charakterystyczbe co pamiętam to taką namaloaną cygankę na ścianie w tej jadłodajni) a po posileniu sie w "Zaciszu" grzechem byłoby nie obejrzec tzw. "Doliny Łopacińskiego" a potem na cmentarz wojenny nr 50 na "Wysocie" 8)

Jak sobie tylko przypomne o jakiejs dobrej knajpce nie omieszkam powiadomić

Pozdrawiam :]


Na górę
 Tytuł:
Post: 08-01-2005 09:23 
Offline

Rejestracja: 21-09-2004 19:22
Posty: 40
Lokalizacja: W-wa
Co do Bartnika to dyskwalifikujaca jest stala czasowa kelnera. Poza tym bardzo czesto (albo ja mam pecha) zarezerwowane na jakas impreze.
Natomiast opisywana restauracja na stacji benzynowej w Gorlicach - dla mnie OK.


Na górę
 Tytuł:
Post: 08-01-2005 10:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17-09-2004 10:18
Posty: 266
Lokalizacja: Sanok
w Jaśle najlepszy jest bar mleczny na Kościuszki, jadłem tam dobre i tanie pierogi, nawet sporo ludzi tam się stołuje.


Na górę
 Tytuł: Nowy Żmigród
Post: 08-01-2005 13:08 
Offline

Rejestracja: 17-09-2004 09:49
Posty: 723
Niestety Jadłodajnia w Nowym Żmigrodzie to już historia.
W ostatnią niedzielę chciałem tam zajść na pierogi.
Patrzę, a tu jakiś sklep się z jadłodajni zrobił...

W Bartniku polecam pierogi (ruskie i z mięsem).

Rymanów Zdrój - pustynia. Bar obok dworca - niezjadliwy, Zielony domek stał się kawiarnią.

Rymanów - tak samo.

Gorlice
Tu smacznie można zjeść w pizzerii obok zielonego rynku.
Bardzo dobre pierogi ruskie dostaniecie w barze przy basenie (niestety czynny od 15.00).

Od Gorlic do Dukli - pustynia. Dwa bary przydrożne raczej straszą niż zachęcają. W Pielgrzymce już nie można nic zjeść - tylko dla gości aroturystycznych.

Krempna - pustynia.


Na górę
Post: 08-01-2005 13:15 
Offline

Rejestracja: 28-12-2004 12:42
Posty: 206
Lokalizacja: Jasło
Marek Widurek pisze:
Krempna - pustynia.


No niestety, ale z tym się zgadzam. Co prawda w Krempnej jest kilka sklepów w okolicach skrzyzowania, ale temat dotyczy jadłodajni. No moze w najblizszym czasie powstanie tam cos podobnego dla przybywających tam turystów ?? czas pokaże... 8)


Na górę
Post: 08-01-2005 13:53 
Offline

Rejestracja: 05-01-2005 20:32
Posty: 17
Lokalizacja: Warszawa
Tak się zastanawiam nad brakiem jadłodajni w Krempnej i tak naprawdę, to nie wiem czy porwałabym się na zakładanie czegoś takiego. Mieszkańcy raczej by z niej nie korzystali, a turystów wcale chyba tak dużo nie ma żeby stawiać bar... Chodzi o to, że wydaje mi się, że jadłodajnia by się tam po prostu nie utrzymała. Jakieś szanse mogłaby mieć ewentualnie działalność sezonowa w lato...


Na górę
Post: 08-01-2005 14:47 
Offline

Rejestracja: 28-12-2004 12:42
Posty: 206
Lokalizacja: Jasło
kasia pisze:
Tak się zastanawiam nad brakiem jadłodajni w Krempnej i tak naprawdę, to nie wiem czy porwałabym się na zakładanie czegoś takiego. ...


Na dzien dzisiejszy byłoby to zapewne duże ryzyko ... Jednak juz w prasie spotykam się z tematem dotyczącym nowej drogi i przejścia granicznego Ożenna - Niżna Polanka. Może wtedy, gdzy tamtejsze tereny będą bardziej nawiedzane przez turystów i nie tylko ktoś "zaryzykowałby" i podjąłby się ciężkiego zadania jakim by było założenie jakiejś jadłodajni ... :)

Poczekamy - zobaczymy ;)


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 122 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 59 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl