Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 28-09-2020 04:37

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 13 4 5 6 7
Autor Wiadomość
Post: 06-06-2020 07:45 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Promocja Beskidu Niskiego na jednym z budynków w Rzeszowie::
Obrazek
P.S. Na jednym z nieczynnych kiosków "Ruchu" (czy innej firmy) też było przez pewien czas (ok. 2 tygodni) umieszczone inne "promujące" zdjęcie, ale, gdy je chciałem uwiecznić -zniknęło. Pewnie czas promocji się skończył.


Na górę
Post: 09-06-2020 11:43 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Zajrzałem w Skarby Podkarpackie i na facebook przesłali mi zdjęcie, które można nazwać "Jaśliski rynek "ukostkowany".
P.S. I tylko patrzeć jak na wejście bilety będą sprzedawać. A może to z okazji "festiwalu filmowego", który zaplanowany był (jest?) tamże na 7-9 sierpnia?


Na górę
Post: 16-06-2020 18:42 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Na "Węgierskim szlaku" ale wina tu nie dają:
Obrazek


Na górę
Post: 21-06-2020 10:35 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Wyruszając przed dwoma tygodniami na wyprawę rowerową i mając daleko za plecami Beskid Niski natknąłem się na taki promocyjny widok:
Obrazek
A pogoda pod psem i póki co nic nie zapowiada, bym się na beskidzkie trasy wybierał.


Na górę
Post: 10-07-2020 07:03 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Z Tylickiej Kalwarii:
Obrazek
Sentencja nieustannie aktualna!


Na górę
Post: 19-07-2020 16:11 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
To już były niemal końcowe fragmenty naszej rowerowej wycieczki przed 3 laty (jak ten czas szybko płynie). Po pokonaniu brodu na Wisłoce między Czarnem a Długiem zrobiłem zdjęcie łemkowskiego cmentarza (trochę zamglone, bo aparat miał dość; trzeba się jakoś tłumaczyć z chwilowej zadyszki; a lepszy "gatunek" dałem synowi, niech popracuje)
Obrazek
Po chwili przystanąłem "przy drzwiach szeroko zamkniętych":
Obrazek
Syn pomknął a ja mniej ambitnie (jak przystało na wiek dojrzały), przystając dla robienia zdjęć wspinałem się, który to już raz, ku przełęczy Kamikadze (tak ją ktoś nazwał, a ja zakodowałem w pamięci).
P.S. Zdjęcia nie we właściwej kolejności, ale wybaczcie, wolę nie "modernizować".
Cdn...


Na górę
Post: 23-07-2020 08:01 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Mozolnie kręcę pedałami podjeżdżając do przełęczy i przystając od czasu do czasu, by zrobić fotkę - okazało się, że wiele z nich kiepsko wyszło (to efekt zadyszki), więc je wykasowałem - a jest tam co fotografować. Niektóre obiekty wzbogaciły się o nowe elementy.
A to co w miarę przyzwoicie wyszło - poniżej:
Obrazek

Obrazek


Na górę
Post: 31-07-2020 10:41 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
A po chwili prowadzę rower wśród spędzanych z łąki "łaciatych". Trudno się przedostać więc maszeruję obserwując ich niesforne zachowania (byczek "dosiadł" jedną z nich). A z drugiej strony świadkami owych wydarzeń byli pasażerowie samochodu, którzy cierpliwie czekali na wolny przejazd.
Sceny jak w Indiach - zagadnąłem, gdy Pani Przewodniczka (z całym szacunkiem dla Niej) poprosiła, bym boczkiem wydostał się z tego galimatiasu, gdyż krówki będą schodziły do obory. A gdzie mieszka Pani Wioletka ? - zapytałem i po otrzymaniu odpowiedzi udałem się we wskazane miejsce.
Obrazek
Wreszcie koniec podjazdu. Przełęcz Długie nazwana przez cyklistów Kamikadze.
Obrazek
P.S. Kolejność oczywiście odwrotna, ale wolę nie przestawiać. A nuż narobię większego bałaganu.
Cdn.


Na górę
Post: 01-09-2020 09:57 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
ciąg dalszy
Docieram na wskazane przez Panią Przewodniczkę stada miejsce i po chwili witam się serdecznie z Panią Wioletką. Proponuje kawę, ale ja nie mam zbyt wiele czasu, bowiem syn, który jest już pewnie na wyjeździe z Wyszowatki, czeka na mnie. Rozmawiamy o Radocynie, żałujemy, że to już nie powróci. Pani Wioletka od czasu do czasu tam chodzi i ze łzami w oczach wspomina czasy, gdy tam pracowała. Dzwoni syn zaniepokojony co ze mną. Żegnam się z Panią Wioletką i obiecuję, że przy najbliższej okazji Ją odwiedzę. I tak mija to krótkie spotkanie ale wspomnienia pozostają.
P.S. Od tamtego czasu (a było to w 2017 r.) nie miałem okazji zawitać do Wyszowatki. A Radocyna bezpowrotnie się zmienia, o czym boleśnie przekonuję się podczas ubiegłorocznej penetracji tamtych miejsc. Pozostają tylko zdjęcia...


Na górę
Post: 01-09-2020 09:59 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
ciąg dalszy
Docieram na wskazane przez Panią Przewodniczkę stada miejsce i po chwili witam się serdecznie z Panią Wioletką. Proponuje kawę, ale ja nie mam zbyt wiele czasu, bowiem syn, który jest już pewnie na wyjeździe z Wyszowatki, czeka na mnie. Rozmawiamy o Radocynie, żałujemy, że to już nie powróci. Pani Wioletka od czasu do czasu tam chodzi i ze łzami w oczach wspomina czasy, gdy tam pracowała. Dzwoni syn zaniepokojony co ze mną. Żegnam się z Panią Wioletką i obiecuję, że przy najbliższej okazji Ją odwiedzę. I tak mija to krótkie spotkanie ale wspomnienia pozostają.
P.S. Od tamtego czasu (a było to w 2017 r.) nie miałem okazji zawitać do Wyszowatki. A Radocyna bezpowrotnie się zmienia, o czym boleśnie przekonuję się podczas ubiegłorocznej penetracji tamtych miejsc. Pozostają tylko zdjęcia...


Na górę
Post: 16-09-2020 12:55 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
"50 ławek z okazji 50 lat SKPB-Rzeszów" Dla uczczenia tej rocznicy czcigodny Jubilat postanowił i zrealizował pomysł stworzenia w górach miejsc, gdzie każdy przemierzający górskie szlaki piechur mógłby usiąść i złapać chwilę oddechu, przekąsić coś i podziwiać piękno krajobrazu. 50 ławek rozmieszczonych zostało od Bieszczad, poprzez Beskid Niski, Beskid Sądecki, Pogórze (m. in. Lackowa, Rotunda, Przełęcz Łupkowska).
P.S. Nie miałem jeszcze okazji oglądnąć i przysiąść, bowiem ostatnio i przedostatnio kręciłem pedałami i się na północ od Beskidu Niskiego, choć z widokami nań. Ale z tematycznych i nie tylko wycieczek mam sporo wrażeń i zdjęć i jestem usatysfakcjonowany.


Na górę
Post: 23-09-2020 13:51 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Woryń, którego już nie ma. Zniknął bezpowrotnie. To zdjęcie ma już 12 lat .Nie widać na nim prawie (tylko czubki głów wystają) posilających się moich współtowarzyszy rowerowych wędrówek smakowitymi daniami przygotowanymi przez Panią Wioletkę&Company.
Obrazek
A to już pozostałości po barze i schronisku. Pusto i smutno, choć wszystko jeszcze stoi. To pierwsza tu wizyta w której przywiodłem syna do miejsca moich niezapomnianych wspomnień. Tęskno i żal niezmierny! Zdjęcie z października 2017 r.
Obrazek
cdn...


Na górę
Post: 27-09-2020 08:54 
Offline

Rejestracja: 07-11-2009 18:57
Posty: 1950
Przed kilkoma dniami Pan Tadeusz Kiełbasiński skończył 90 lat !!! Czy życzenia 100 lat to czasem nie za mało? Więc życzę 100 +++


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 103 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 13 4 5 6 7

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl