Sercu bliski Beskid Niski

Forum portalu www.beskid-niski.pl
Dzisiaj jest 09-07-2020 10:07

Strefa czasowa UTC+01:00





Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 09:15 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
Nosiło mnie już dłuższy czas by wybrać się gdzieś na włóczęgę. Tym razem wybór padł na wschodnie rubieże BN. Na mapie Compasu oznaczone były 3 nieistniejące już wsie - Kamienne, Zawadka Morochowska i Ratnawica. Z tego wyszła zgrubsza trasa i zająłem się przeglądaniem Geoportalu w celu wyhaczenia obiektów do odwiedzenia. Przy tej okazji zobaczyłem cmentarz w lesie Bełchowskim i po sięgnięciu po WIG-ówkę dowiedziałem się o jeszcze jednej nieistniejącej miejscowości - Bełchówce (swoją drogą nie wiem dlaczego nie jest zaznaczona na Compass-ie?).
Na wypad przyszło mi trochę poczekać, planowany na sobotę termin też stał pod znakiem zapytania - w piątek wieczorem przyszła burza i w mojej okolicy dość mocno polało a i do późna w nocy widać było błyskawice w rejonie w który zamierzałem się wybrać. Mimo tego rano wstałem nawet szybciej niż planowałem i koło 6 w Bukowsku zacząłem trasę. Wpierw do odnalezienia 2 kapliczki i krzyż w Bukowsku - prawie się udało, na miejscu gdzie wg GPS-u powinien być krzyż stoi stodoła. Koło drugiej kapliczki też już złożone pustaki i pewnie niedługo znów okolica się zmieni.
Dalsza trasa wiodła na kirkut (też zresztą nieoznaczony na Compass-ie), przy nim wiata z tablicą informacyjną o szlaku postawioną przez Towarzystwo Przyjaciół ziemi Bukowskiej a opowiadającej właśnie o wsiach, które miałem odwiedzić. Zmieniłem trasę i zamiast do Kamiennego iść przez las wróciłem bardziej na południe na drogę wiodącą między polami by załapać jeszcze trochę widoków - niestety na widok na Bieszczady nie mogłem liczyć, od ich strony dolinami wlewała się mgła. W Kamiennem odwiedziłem cerkwisko i położony powyżej cmentarz, na którym zdziwiła mnie ilość pól grobowych i ich układ. Po pokrzepieniu się pysznymi dzikimi czereśniami (często bywają z wkładką mięsną ale nie sprawdzałem :-) ) ruszam w górę starą drogą prowadzącą przez wieś, by poszukać kapliczki znajdującej się gdzieś przy niej. Droga (po nocnej ulewie powinna się nazywać drogopotok) jednak po chwili zamiast prosto na Dziady rozgałęzia się. Próbuję w prawo ale rezygnuję po parunastu metrach ze względu na krzaczory, w lewo niknie przed bagienkiem. Wbijam się znów w prawo, jednak widzę że prowadzi do potoku i znów zawracam by tym razem przez bagienko z lewej przedrzeć się w górę na łąki. Tam wcale lepiej nie jest - trawy sięgają mi po pierś i zbieram z nich coraz więcej wody - buty znów przemokły, chyba tylko wodery by pomogły. Staram się wybierać ścieżki wydeptane przez sarny i puszczać psa przodem - jemu już woda nie groźna :-) Do kapliczki mam 140m - niby niedużo ale trochę wysiłku kosztowało. Udaje mi się ją odnaleźć, poniżej niej po starej drodze ani śladu - wszystko zarośnięte. Przez to muszę znów wybić się w górę na łąki i nimi ciągnąć na Dziady. Mapa Compass-u jak i WIG-ówka zupełnie nieprzydatne, w GPS-ie znajduję jakąś drogę polną i kieruję się na nią licząc że będą choć koleiny z niższą trawą i nie będę już tak "brał" wody - niestety, po drodze ani śladu. Ciągnę się więc do następnej i tu ulga - jest wreszcie i widać używana - idzie się lżej. Na Dziadach chwilę szukam triangula ale wszystko wskazuje na to, że akurat tam złożone są bele siana. Ruszam dalej w kierunku widocznego masztu telkom na Żurawince, pod którym spotykam ekipę drwali. Pytam ich o stan dróg leśnych obawiając się masakry. Rozmawiamy chwilę, starają się mi pomóc trafić do Zawadki ale wygląda na to że na Compass-ie (a nie mówiąc już o WIG-ówce) nie ma tych dróg, którymi oni mi proponują iść. Dowiaduję się za to, że przez całą noc nieźle lało w tych okolicach (co - niestety dla moich butów - widać w terenie), nawet gdzieś wichura ściągnęła dachy. Ruszam dalej przez las w kierunku Zawadki. Droga na szczęście nie zrywkowa, choć trochę zarośnięta wyprowadza mnie po ok. 2.5km na łąki nad nieistniejącą wsią. Planowałem wejść do niej starą drogą ale na szczęście nie odnalazłem rozwidlenia na nią. Z łąk widać już cerkwisko i cmentarz, jednak by do niego się dostać trzeba przejść przez działkę ogrodzoną siatką leśną (gdzieś tu właśnie powinna być stara droga - nic jednak w terenie nie widzę) - i później przedrzeć się przez młodnik do cmentarza -tak wydawało mi się prościej. Na cerkwisku dłuższy odpoczynek połączony z wylewaniem wody i krótkim suszeniem. Po zapaleniu znicza ruszam dalej przez łąki bo drogi znów nie widać. Później w lesie trafiam już na drogę i nią ciągnę się w kierunku Kobyły (458), skąd miałem zamiar przejść jakoś polami do Ratnawicy. Pod Kobyłą okazało się, że odmiennie niż w mojej okolicy pola są uprawiane z góry na dół co strasznie utrudnia mi ich omijanie. Wiele pól jednak już leży odłogiem i znów muszę się przedzierać przez trawy. Natrafiam na jakąś drogę i idę nią aż do chwili gdy kierunek jej coraz bardziej odbiega od mojego więc skręcam z niej by po przedarciu przez wąwóz ze strumykiem (wyszedłem z niego tylko na rękach chwytając drzew - buty podłoża się nie czepiały) i znów przez łąki dochodzę do drogi prowadzącej do Ratnawicy, przy której widzę jakieś drogowskazy z żółtymi kropami. Przed zejściem w dolinę przechodzę koło w miarę nowego krzyża, ja jednak szukam kapliczki. Dochodząc do jej pozycji widzę kupę cegieł - okazuje się, że tak skończyła ta kapliczka.
Przy pierwszym gospodarstwie rozmawiam chwilę z gospodarzem - mówi że kapliczka rozwaliła się ze dwa lata temu, konserwator podobno nie pozwalał jej wcześniej ruszać więc oni postawili ten krzyż na górce. We wsi żyją tylko on z matką i jeszcze w drugim domu 2 staruszków - ot i cała wieś. Idę dalej na cmentarz, dojście znów przez trawy - przyzwyczaiłem się, zastanawiam się tylko ile kleszczy będę wyciągał z siebie (pies zabezpieczony). Cmentarz zarośnięty, 2 krzyże, trochę dalej cerkwisko i krzyże w miejscu prezbiterium. Idziemy dalej, na końcu wsi w rowie pies zażywa błotnych kąpieli - gorąco daje się we znaki. Dalej przy drodze widzę znów drogowskazy z żółtymi kropami i mimo tego, że GPS pokazuje iż moja droga ma być następna, skręcam zgodnie ze strzałkami. Gospodarz z którym rozmawiałem mówił, że jak tu skręcę to dojdę do położonej na górce wiaty, przy której będą zdjęcia m.in. tej rozwalonej kapliczki. W wiacie znów odpoczynek i decyduję się by iść dalej tą drogą - skoro jest szlak i przy niej jest taka wiata, przy której jest opis też cmentarza w Bełchówce, to nie ma bata - szlak musi do niego prowadzić. Jednak idąc dalej widzę, że w pewnym momencie zaczynam obchodzić go bokiem. Wcześniej widziałem przed sobą drogowskaz - postanawiam jeszcze do niego dojść ale jak zobaczyłem, że szlak "żółty" kieruje się w drugą stronę nie pozostaje mi nic innego niż przejść te 360m na krechę zaliczając po drodze następny potoczek. Pocieszające jest tylko to, że ucieknę ze słońca, bo pomimo zabrania 3l picia zaczyna mi się ono kończyć. Z wąwozu z trudem udaje mi się wygrzebać i będąc niedaleko cmentarza wpierw widzę płożący się barwinek (okazało się że na cerkwisku) - nie jestem pewny zapisanej pozycji jak i wskazań GPS-u pod koronami drzew - więc wpierw idę tam gdzie łatwiejsza droga, bo wszystko strasznie zarośnięte. Musze zawrócić i po chwili z boku dostrzegam pierwszy nagrobek. By zrobić jakiekolwiek zdjęcie trzeba wpierw powalczyć z rabarbarami, dzięki ich tykwom udaje mi się trochę ugasić pragnienie. Dalej ruszam do drogi (starą drogę przeszedłem u podnóża cerkwiska i nawet jej nie zauważyłem) powyżej cmentarza i nią ruszam w kierunku oznaczonej na WIG-ówce kaplicy (?) - w jej miejscu jest teraz szkółka leśna więc nie pozostaje mi nic innego tylko ciągnąć naprzód. Po wyjściu z lasu "wpadam" na jeden z wiatraków i drogą prowadzącą do niego jak i pozostałych schodzę do Bukowska.
Chwilę jeszcze odpoczywam na ławce przy kościele budząc zainteresowanie - no fakt, pies jak i ja jesteśmy trochę ubłoceni :-)

Zdjęcia


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 09:58 
Offline

Rejestracja: 04-04-2010 18:50
Posty: 114
Lokalizacja: Wielkopolska
No, jak zawsze super :!: Tylko jeszcze poprosimy o mapkę :wink:


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 10:43 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18-09-2004 19:47
Posty: 1994
Lokalizacja: Rabka
Fajna wycieczka.
Dawno mnie tam nie było, w tym roku to będzie punkt obowiązkowy. Tylko ja jednak poczekam na jesień - chaszczowanie w środku lipca mnie nie bawi ;)

A jeszcze takie pytanie techniczne:
Dlugi pisze:
Pod Kobyłą okazało się, że odmiennie niż w mojej okolicy pola są uprawiane z góry na dół

Rozumiem, że w okolicy Krosna pola są uprawiane z dolu do góry?
;)

Fajnie przeczytać taką relację w poniedziałek rano.

_________________
"Nasze piwo jest zdrowe".
Browar Grybow.


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 11:14 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
futerski pisze:
...Tylko jeszcze poprosimy o mapkę :wink:

Się robi - tym razem na WIG-ówce, bo te mapy z GPS-u mało czytelne wychodzą. Za chwilę powinna być.

HM pisze:
Tylko ja jednak poczekam na jesień - chaszczowanie w środku lipca mnie nie bawi ;)

No, lekka masakra była, nie dość że gorąco to jeszcze strasznie dużo wilgoci w powietrzu (jak i na ziemi). Obawiam się też że na cmentarzu w Bełchówce nie zobaczyłem wszystkich nagrobków. Na jesień już jedną trasę mam zaplanowaną, choć nie do końca dopiętą - byle nie zapeszyć ;-)
HM pisze:
A jeszcze takie pytanie techniczne:
Dlugi pisze:
Pod Kobyłą okazało się, że odmiennie niż w mojej okolicy pola są uprawiane z góry na dół

Rozumiem, że w okolicy Krosna pola są uprawiane z dolu do góry?
;)

Dowcipniś ;-) U nas są w poprzek stoku :mrgreen:


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 13:40 
Offline

Rejestracja: 07-02-2007 18:51
Posty: 677
Świetna relacja!
Też poproszę o mapkę :P
Pozdrawiam!


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 14:06 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
Pobudka!!! - wisi już od paru godzin :-)


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 16:29 
Offline

Rejestracja: 07-02-2007 18:51
Posty: 677
:oops: :)


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 18:05 
Offline

Rejestracja: 16-03-2011 17:00
Posty: 12
Jeszcze fotka tabliczki z nowego krzyża, po zrobieniu patrzę na tel, a tam data 4 lipca 2011, dokładnie 2 lata po postawieniu :)
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 18:30 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
Dzięki - nie zrobiłem jej a później żałowałem. Dobrze mówił ten gospodarz z Ratnawicy że krzyż postawili jak się kapliczka rozwaliła.
Warto też zaglądnąć do kapliczki przed jego domem.


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 11-07-2011 19:17 
Offline

Rejestracja: 16-03-2011 17:00
Posty: 12
Jeszcze taka jest w pobliżu, fotka z jesieni

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 12-07-2011 09:37 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
Przygotowując się do wypadu gdzieś mi się przewinęła przed oczami, później w Ratnawicy przy drugim gospodarstwie widziałem taką kapliczkę:
Obrazek
i błędnie przyjąłem ją za tę co pokazałeś. Gdzie jest ta kapliczka z Twojego zdjęcia?
P.S. Często tam jesteś ;-)


Na górę
Post: 18-09-2011 18:45 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
a tak z drugiej strony:
Obrazek


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 23-09-2011 22:03 
Offline

Rejestracja: 16-03-2011 17:00
Posty: 12
Przełęcz 713 nad Wolą Piotrową?:)


Na górę
 Tytuł: Re: Bezszlakowo
Post: 24-09-2011 05:14 
Offline

Rejestracja: 25-04-2009 07:26
Posty: 1221
Prawie dokładnie ;-) To już z drogi z przełęczy do W. Piotrowej.
Tam niedaleko przełęczy jest taka wiata w której można sobie odpocząć chwilkę podczas wędrówki. Tym razem posłużyła za miejsce jesiennej majówki z pieczeniem m.in. ziemniaków. Dzisiejsze odmiany ziemniaków są prawie bezbylowe więc ziemniaki upiec można tylko w ognisku.


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza Zespół Olympus.pl